Rewelacja bielskiego pikniku. Szybowiec z napędem odrzutowym! - foto
Choć formalnie jest szybowcem, to na wyposażeniu ma… silnik odrzutowy. Szybowiec JS3 jest jedną z atrakcji XVI Międzynarodowego Pikniku Lotniczego, który rozpoczął się przed południem na lotnisku w bielskich Aleksandrowicach. To jedyny tego typu egzemplarz w Polsce. Kosztuje, bagatela, prawie milion złotych!
Dziś w pierwszym bloku programowym Międzynarodowego Pikniku Lotniczego zaprezentowano m.in. motoszybowiec JS3 wyposażony w silnik odrzutowy. - To typowy szybowiec, a silnik służy mu w zasadzie tylko do dolotu, gdy kończą się dobre warunki do latania, żeby nie wylądować w polu. JS3 jest szybowcem wyczynowym, konstrukcji południowoafrykańskiej. To numer jeden na świecie - podkreśla Zdzisław Bednarczuk, pilot Aeroklubu Bielsko-Bialskiego.
Jak dowiedzieliśmy się na płycie bielskiego lotniska, afrykanerzy skopiowali wszystko to, co najlepsze z projektów niemieckich i dodali swoją myśl techniczną. Szybowiec o rozpiętości skrzydeł sięgającej 18 metrów może znajdować się w powietrzu od kilku do kilkunastu godzin. Startuje za wyciągarką lub samolotem, później wykorzystuje prądy wznoszące - tak, jak ptak. Obecnie w Polsce jest tylko jeden model szybowca z silnikiem odrzutowym. Orientacyjnie kosztuje 700-980 tys. zł.
JS3 jest wyposażony w przyrządy, które wskazują m.in. wysokość i prędkość przelotu. Na ekranie w pulpicie kabiny jest wyświetlana mapa nawigacyjna, która pokazuje trasę i kierunek przelotu. Jeżeli pilot leci zgodnie z trasą nawigacyjną, na elektronicznej mapie widzi również inne szybowce. Za kabiną, w kadłubie, jest ukryty wysuwany silnik odrzutowy.
- Jest to silnik odrzutowy na ropę zmieszaną z olejem w stosunku 1:50. Pilot siedzący w kabinie słyszy hałas, ale nie jest on na tyle duży, aby nie dało się latać - uśmiecha się nasz rozmówca. - Prędkość minimalna do załączenia silnika wynosi 110-120 km/h. Z załączonym silnikiem szybowcem można lecieć do 220 km/h, ale powyżej 240-250 km/h dopływ paliwa jest odcinany - tłumaczy pilot. - Przeloty szybowcem w zależności od konkurencji trwają od kilku do kilkunastu godzin. Mój rekord wynosi 11 godzin w powietrzu. To było dość dawno temu, gdy latałem na czas. Teraz nastawiam się tylko na duże odległości i duże prędkości - dodaje.
Szybowiec pojawi się jeszcze dziś na bielskim niebie około godz. 17.00, ale to nie jedyna atrakcja tegorocznego pikniku lotniczego. Więcej informacji oraz szczegółowy program pokazów znajdziesz w artykule Akrobata z Red Bull Air Race na bielskim pikniku lotniczym. PROGRAM.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Oceń artykuł:
19 4
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl













Klauzula informacyjna ›