Kilka lat temu radna Grażyna Nalepa sugerowała wykorzystanie dawnych zabudowań fabryki włókienniczej przy ul. Dmowskiego na parking wielopoziomowy, ale władze Bielska-Białej tłumaczyły, że nieruchomość jest własnością prywatną i inwestycja nie jest możliwa. Sytuacja zmieniła się kilka tygodni temu, gdy samorząd kupił dawną fabrykę „Wega”. Budynki są w złym stanie technicznym, ale nie mogą zostać wyburzone. Stanową bowiem element zabytkowego układu urbanistycznego i możliwy jest tylko ich remont. Ten będzie kosztowny.

5 mln zł - tyle wydał w 2019 roku Urząd Miejski w Bielsku-Białej na zakup dwóch obiektów, do których w przyszłości mają przenieść się niektóre wydziały magistratu. Wiosną miasto za 2,9 mln zł kupiło budynek po sklepie ogrodniczym przy ul. Stojałowskiego. W ostatnich dniach nasz portal jako pierwszy poinformował, że samorząd stał się właścicielem zabudowań po dawnej fabryce „Wega” przy ul. Dmowskiego.

Budynki w „złym stanie technicznym”

Nieruchomość składającą się z budynku głównego przy Dmowskiego 6 oraz niewielkiej dobudówki pod nr. 10 miasto kupiło od spółki Art Invest z Pszczyny. Kwota transakcji przeprowadzonej w ostatnich tygodniach wyniosła 2,1 mln zł. - Środki na wykup nieruchomości zostały zabezpieczone w budżecie miasta na 2019 roku i uwzględnione w zarządzeniu prezydenta miasta Bielska-Białej z 19 listopada w sprawie zmiany planów finansowych na 2019 - usłyszeliśmy w Ratuszu.

- Przed podjęciem negocjacji dotyczących nabycia nieruchomości urząd zlecił lub uzyskał ekspertyzę techniczną obiektu wykonaną przez firmę zajmującą się projektowaniem konstrukcji budowlanych oraz analizę ekonomiczną sporządzoną przez firmę inżynierską. Ponadto uzyskane zostały opinie Miejskiego Konserwatorów Zabytków w Bielsku-Białej oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach w sprawie możliwości przeprowadzenia modernizacji obiektu - tłumaczą urzędnicy.

O tym, że obiekt jest w złym stanie, a jego dach wręcz grozi katastrofą budowlaną czytamy w jednej z opinii. - Zły stan techniczny jest spowodowany długotrwałym zalewaniem konstrukcji budynku wodami opadowymi i przemarzaniem. Dach drewniany w budynku „A” (głównym - red.) jest w stanie katastrofy budowlanej i należy w trybie natychmiastowym wykonać podparcie doraźne konstrukcji dachu - podkreśla ekspertyza inżyniera zajmującego się projektowaniem konstrukcji budowlanych.

Ile będzie kosztował remont ruiny?

W fatalnym stanie są również stropy w budynku głównym z lat 20. - Zniszczenie ścian i stropów żelbetowych przez długotrwałe zalewanie wodą spowodowało, że płyty stropowe w budynku „A” są spękane, a zbrojenie tych płyt jest skorodowane. Zniszczenie płyt stropowych w budynku przy Dmowskiego 6 jest również rezultatem zalewania konstrukcji olejem maszynowym. - Istniejąca posadzka na stropach ze względu na zaolejenie i długotrwałe zamakanie jest do likwidacji - czytamy dalej.

Wyburzyć trzeba ściany zewnętrzne ostatnich kondygnacji obu budynków. Konieczne jest wykonanie izolacji poziomej, która ochroni ściany fundamentowe przed zawilgoceniem. W najbliższych dniach urzędnicy wybiorą firmę, która wykona dokumentację adaptacji obiektów. Do dawnych budynków pofabrycznych przenieść się mają m.in. archiwum oraz wydział geodezji i kartografii Urzędu Miejskiego. Wtedy też poznamy szacunkowy koszt prac remontowych w dawnej fabryce „Wega”.

Bartłomiej Kawalec