Samorządy z powiatu bielskiego chcą wznowienia połączenia kolejowego z powiatem cieszyńskim. Dyskusje o potrzebie rewitalizacji linii nr 190 trwają od kilku lat, ale nic z nich praktycznie nie wynika. Nie wiadomo kto ma zapłacić za inwestycję. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje na jej lokalny charakter i uważa, że powinni ją sfinansować samorządowcy. W odpowiedzi słychać, że byłby to ciężar trudny do udźwignięcia przez budżety samorządów lokalnych.

Od kilku lat trwa dyskusja o potrzebie wznowienia połączenia kolejowego pomiędzy Bielskiem-Białą a Skoczowem, docelowo także z Cieszynem. Linia nr 190 została zawieszona w 2009 roku, ale jej temat odżył m.in. za sprawą interpelacji posła Przemysława Koperskiego, który swój wniosek do ministra infrastruktury poparł badaniami ankietowymi. Zdaniem posła, zamknięcie linii kolejowej nr 190 „zaburza logikę połączeń kolejowych na Śląsku Cieszyńskim”.

Kluczowa potrzeba rewitalizacji

- Około 31 proc. podróży pasażerów środkami transportu zbiorowego poza kordon miasta Bielska-Białej odbywa się za pośrednictwem kolei. Bielsko-Biała w województwie śląskim zajmuje drugie miejsce po Katowicach pod względem liczby dojazdów do pracy. Rejony wchodzące w zakres oddziaływania linii nr 190 w Bielsku-Białej generują 34,6 proc. miejsc pracy w mieście. Reaktywacja tego połączenia ożywi położone na trasie miejscowości i umożliwi dojazd do pracy i szkoły ich mieszkańcom - czytamy w interpelacji poselskiej.

Odtworzenia połączenia kolejowego chce także bielski magistrat - W styczniu 2020 podjęta została Uchwała Zgromadzenia Ogólnego Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Subregionu Południowego Województwa Śląskiego (Aglomeracja Beskidzka) w sprawie przyjęcia stanowiska dotyczącego priorytetowych projektów transportowych niezbędnych do rozwoju transportu. W uchwale tej wskazano jako kluczową potrzebę rewitalizacji linii kolejowej nr 190 na odcinku Bielsko-Biała - Skoczów w kontekście rozwoju transportu w całym subregionie oraz województwie śląskim - komentuje rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Tomasz Ficoń.

Sfinansujcie sobie sami

Odpowiedź resortu infrastruktury nie napawa optymizmem. W opinii ministerstwa, linia ta ma niski priorytet dla województwa i mając na uwadze jej regionalny charakter, finansowanie rewitalizacji należeć powinno do samorządów terytorialnych. W najbliższym czasie rewitalizacji nie przewiduje także spółka PKP PLK, która jednak nie wyklucza inwestycji w kolejnych latach.

- Nie przewidujemy w planach inwestycyjnych prac na linii 190 w obecnej perspektywie finansowej. Są jednak prowadzone prace planistyczne związane z nową perspektywą finansową 2021-2027. Wśród propozycji kolejowych projektów do realizacji pojawił się projekt rewitalizacji linii kolejowej na odcinku Bielsko-Biała - Skoczów - takie stanowisko otrzymaliśmy od rzecznika PKP PLK.

Wygląda zatem na to, że jeśli samorządy chcą rewitalizacji, to muszą to zadanie sfinansować z własnych środków. Rozwiązaniem może być wdrożony niedawno program „Kolej Plus”, który zakłada co najmniej 15-procentowy udział jednostek samorządowych w finansowaniu projektu. Szacunkowy koszt prac rewitalizacyjnych na odcinku Bielsko-Biała - Skoczów (ok. 22 km) wyceniono na 217 mln zł. Kwota ta obejmuje koszt wymiany nawierzchni kolejowej, podtorza wraz z rozjazdami, przejazdami, obiektami, energetyką, automatyką i budowlami. Oznacza to, że samorządy zmuszone będą zapłacić mniej więcej 30 mln zł z własnej kasy.

Ciężar trudny do udźwignięcia

Perspektywa ta nie do końca podoba się samorządowcom. - Program Kolej Plus wystartował w bardzo trudnym momencie dla samorządów, kiedy zmagają się one z negatywnymi następstwami pandemii SARS-CoV-2, zwłaszcza w kontekście rozwoju gospodarczego oraz finansów publicznych. Pomimo tak niesprzyjających warunków ekonomicznych Zarząd Aglomeracji Beskidzkiej 13 lipca br. podjął uchwałę o przystąpieniu do działań związanych z udziałem w Programie Kolej Plus w zakresie linii kolejowej nr 190 na odcinku Bielsko-Biała - Skoczów. Udział finansowy w tym programie na poziomie co najmniej 15 proc. kosztów kwalifikowanych należy uznać jednak za wysoki oraz bardzo trudny do udźwignięcia przez budżety samorządów lokalnych - tłumaczy Tomasz Ficoń.

Proponowany sposób finansowania rewitalizacji krytykuje także wójt Jaworza Radosław Ostałkiewicz, jednej z najmniejszych gmin powiatu bielskiego. - Nie mówię „nie dla projektu”, ale nie chcę, aby koszty ponosiła gmina, ponieważ nas na to nie stać. Zamiast zbudować przedszkole damy pieniądze na kolej, która na terenie Jaworza ma kilometr długości? Nie mamy w Jaworzu nawet dworca, najbliższy znajduje się w Jasienicy, więc musielibyśmy również ponieść koszty całej infrastruktury. To zadanie na poziomie krajowym bądź wojewódzkim - podkreśla wójt Ostałkiewicz.

Sprawa rewitalizacji linii 190 ma się podobno rozstrzygnąć w najbliższych tygodniach. Jak udało się ustalić portalowi, dotychczas nie wskazano przewoźnika, który gotów byłby koordynować przejazdy na odcinku Bielsko-Biała - Skoczów. Nie ma także badań na temat potencjalnej rentowności tego połączenia.

Adam Kanik