Nie mają rejestracji, są uszkodzone, a nierzadko ich wygląd sugeruje fatalny stan techniczny. Na parkingi na terenie osiedla Złote Łany w Bielsku-Białej ktoś podrzuca stare samochody. - To prawdziwa plaga, naliczyliśmy ich około dwudziestu. Trzynaście nie ma ubezpieczenia OC. W ostatnich miesiącach proceder przybiera na sile - twierdza nasi rozmówcy, którzy podobnie jak inni mieszkańcy osiedla i bez tego narzekają na ciasnotę i brak miejsc parkingowych.

- Jak większość osiedli w Bielsku-Białej, borykamy się z problemem braku miejsc parkingowych. Ostatnio sytuacja dramatycznie się pogorszyła, zauważyli to nawet odwiedzający nas ludzie. Zobaczyłam kilka porzuconych wraków - przebite koło, zgnieciona karoseria, zarośla wokół auta. Po rozmowie z sąsiadem okazuje się, że takich aut jest więcej - twierdzi Czytelniczka.

Wraki z całego kraju

Porzucone auta mają tablice rejestracyjne sugerujące ich pochodzenie z różnych zakątków kraju albo nie mają ich wcale. - Tablice wskazują pochodzenie pojazdów z Żywca, Oświęcimia, rejonów Małopolski, a nawet Pomorza. Bardzo mało prawdopodobne jest, że kilkanaście osób z różnych części Polski postanowiło akurat na ul. Liściastej w Bielsku-Białej pozostawić auto - przekonuje kobieta.

- Pierwsze auta zaczęły się pojawiać ok. pół roku temu, a od dwóch miesięcy stało się to plagą. Wraki podrzucane są najczęściej w tygodniu, w godzinach dopołudniowych, kiedy większość mieszkańców jest w pracy i są wolne miejsca parkingowe - słyszymy. Mieszkańcy na własną rękę sprawdzili kilka pojazdów, które najprawdopodobniej zostały podrzucone. Trzynaście z nich nie posiada polisy OC.

Mieszkańcy osiedla Złote Łany podejrzewają, że ktoś skupuje stare auta za „grosze”, wyprzedaje z nich sprawne części mechaniczne i elementy karoserii, a następnie wrak porzuca na parkingu osiedlowym. - Jeden z porzuconych samochodów na tablicach rejestracyjnych GST (Starogard Gdański - red.) z tyłu na szybie ma reklamę i numer telefonu. Skontaktowaliśmy się z tą osobą, która poinformowała, że pół roku temu zbyła pojazd osobie z Bielska-Białej - relacjonuje nasza rozmówczyni.

Strażnicy biorą się do pracy

Sprawa jest poważna, bo na dużym osiedlu każde miejsce parkingowe jest na wagę złota. - W zeszłym roku na prośbę mieszkańców radnemu Maksymilianowi Prydze udało się poprzez interpelację załatwić zniesienie zakazu parkowania wzdłuż ulicy przy ogródkach działkowych w okresie zimowym. Byliśmy szczęśliwi, że skończy się problem z parkowaniem. Już na początku drogę zaczęły zastawiać duże samochody dostawcze i ciężarówki, teraz te wraki… - skarży się mieszkanka osiedla.

Na początku sierpnia problem porzucania pojazdów w rejonie ul. Liściastej na osiedlu Złote Łany został przekazany do Straży Miejskiej za pośrednictwem aplikacji „ZgłoszeniaBB”. Funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie. Będziemy uważnie śledzić dalszy rozwój wypadków.

Bartłomiej Kawalec