Trzydzieści pięć zastępów straży pożarnej z różnych jednostek JRG i OSP uczestniczyły w gaszeniu gigantycznego pożaru rozlewni rozpuszczalników i magazynu chemikaliów przy ul. Stolarskiej w Żywcu. Jeden strażak został lekko ranny. Spłonęło szesnaście różnych aut.

Oficer dyżurny JRG Żywiec otrzymał zgłoszenie o godz. 21.01. - Otrzymaliśmy wezwanie do pożaru rozlewni rozpuszczalników i składu chemikaliów. Gdy dojechaliśmy na miejsce, cały obiekt był objęty ogniem. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji gaśniczej. Zadysponowano dodatkowe siły i środki zarówno PSP, jak i OSP. Poza obiektem i wyposażeniem spłonęło co najmniej kilkanaście różnych samochodów - powiedział nam asp. sztab. Marek Tetłak.

Ogień pojawił się w hali o wymiarach 46x13x4 m. Ze względu na to, iż doszło do wycieku rozpuszczalników, pożarem objęty był teren o powierzchni 2100 m kw. W pierwszej fazie działań ratunkowych słup ognia miał ponad dwadzieścia metrów wysokości. Nad budynkiem unosiły się kłęby czarnego dymu. Łunę pożaru było widać ze znacznych odległości, m.in. z Rybarzowic i drogi S1. W obrębie miejsca zdarzenia było czuć zapach rozpuszczalników. Około północy pożar został znacznie przygaszony, płomienie były zdecydowanie mniejsze.

Na miejscu zdarzenia pracowały zastępy straży pożarnej z JRG Żywiec, KW PSP Katowice, JRG1 i JRG2 Bielsko-Biała, JRG Pszczyna, JRG Knurów, wiele różnych jednostek OSP z terenu powiatu żywieckiego, a także ZRM, liczne patrole policji i Straży Miejskiej. Po zakończeniu akcji gaśniczej cały obiekt zostanie przeszukany pod kątem obecności osób trzecich. Straty z pewnością będą liczone w milionach złotych. Celem dozorowania miejsca zdarzenia na miejscu są dwa zastępy straży pożarnej (stan na godz. 12.30). Przyczynę pożaru będzie ustalać policja.

Tekst, film i foto: Mirosław Jamro