Około godz. 14.50 do jednego z mieszkań w bloku przy ul. Młodości w Bielsku-Białej wysłano służby ratunkowe. W mieszkaniu wykryto tlenek węgla. Zespół ratownictwa medycznego zabrał do szpitala szesnastolatkę. Następnie poszkodowana zostanie przewieziona do komory hiperbarycznej.

Nastolatka zasłabła w łazience. Gdy ratownicy dojechali na miejsce okazało się, że jest przytomna, ale słaba. Mieszkanie zostało przewietrzone przed przyjazdem służb, ale mimo to przyrządy wykazały aż 150 ppm stężenia tlenku węgla. W lokalu nie było zamontowanego czujnika węgla.

Strażacy sprawdzili mieszkania przyległe, ale w nich tlenku węgla nie wykryto. - Należy przypomnieć jeszcze raz, że tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny, a więc nie widać go i nie czuć. Dlatego warto kupić czujnik, który może uratować życie - podkreślał jeden z ratowników.

Działania straży pożarnej zakończono około godz. 15.45. Jak dowiedział się nasz portal, nastolatka jest przewożona do komory hiperbarycznej do szpitala w Sosnowcu.

Tekst i foto: Mirosław Jamro