Dziesięć zastępów straży pożarnej uczestniczyło w gaszeniu pożaru budynku przy ul. Grobel Borowa w Kaniowie. Wskutek pożaru poparzeń ciała doznał 52-letni mężczyzna. Zespół ratownictwa medycznego udzielił mu pomocy.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 19.10. - Gdy dojechaliśmy na miejsce zdarzenia okazało się, że pożarem objęte jest pierwsze piętro domu jednorodzinnego. Ogień wychodził na zewnątrz budynku. Nasze działania polegały na wprowadzeniu dwóch rot gaśniczych (czterech strażaków-ratowników - przyp. red.). Pożar był w fazie rozgorzenia, obejmował całą powierzchnię jednej kondygnacji, przenosił się na poddasze i dach - powiedział nam mł. kpt. Kamil Bąk z JRG2 w Bielsku-Białej.

W chwili zdarzenia w budynku były trzy osoby, które zdążyły opuścić go przed przyjazdem strażaków, ale poparzeń ciała pierwszego stopnia doznał mężczyzna. Poszkodowanemu udzielił pomocy zespół ratownictwa medycznego. Akcję utrudniał grząski teren oraz duża odległość do najbliższego hydrantu. Strażacy musieli zbudować linię zasilającą o długości około 300 metrów.

Dalsze działania strażaków polegały na rozebraniu spalonej konstrukcji dachu, wyniesieniu i przelaniu spalonego wyposażenia. Wskutek pożaru doszczętnie spłonęła jedna kondygnacja budynku wraz z wyposażeniem, strych, część konstrukcji dachu wraz z poszyciem. W trakcie działań ratowniczo-gaśniczych parter budynku został zalany. Dom przez dłuższy czas nie będzie się nadawał do zamieszkania, gdyż wymaga remontu kapitalnego.

W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG2, Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach, OSP Czechowice, OSP Kaniów, OSP Bestwinka, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Działania straży pożarnej zakończono po godz. 22.00. Przyczynę pożaru ustala policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro