Jeden zastęp straży pożarnej z JRG1 wysłano po otrzymaniu zgłoszenia, z którego wynikało, iż od kilku dni nie ma kontaktu z lokatorem bloku przy ul. Jutrzenki w Bielsku-Białej.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie wczoraj o godz. 17.18. - Gdy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że w mieszkaniu jest mężczyzna. Lokator nie wychodzi samodzielnie z domu, nie jest w stanie otworzyć drzwi. Ze względu na uzasadnione podejrzenie, że mogło mu się stać coś złego, podjęliśmy decyzję, aby wejść do mieszkania przez okno. Okazało się, że w łóżku leży mężczyzna, nie ma z nim kontaktu. Przystąpiliśmy do udzielania pomocy i wezwaliśmy pogotowie ratunkowe i policję - powiedział nam asp. Paweł Jędrysek z JRG1 w Bielsku-Białej.

Zespół ratownictwa medycznego odwiózł mężczyznę do szpitala. O interwencji służb powiadomiono rodzinę. Działania służb trwały około godziny.

Tekst i foto: Mirosław Jamro