Pięć zastępów straży pożarnej wysłano po otrzymaniu zgłoszenia dachowania samochodu osobowego w al. Gen. Andersa w Bielsku-Białej. Kierujący pojazdem był trzeźwy, ale nigdy nie miał prawa jazdy.

Do zdarzenia doszło około godz. 19.15 na wysokości skrzyżowania z ul. Poligonową. Kierujący fiatem seicento, jadąc al. Gen. Andersa w kierunku centrum miasta, utracił panowanie nad kierowany pojazdem, w wyniku czego uderzył w krawężnik i dachował. Kierowca i pasażerka wyszli z samochodu o własnych siłach. Zostali przebadani przez zespół ratownictwa medycznego. Mężczyźnie nic się nie stało. Pasażerka nie chciała jechać do szpitala.

Policjanci ruchu drogowego sporządzili dokumentację. Sprawca zdarzenia, który rozbity samochód kupił dwa dni temu, był trzeźwy. W toku czynności okazało się, że nigdy nie miał prawa jazdy. Został ukarany dwoma mandatami w łącznej wysokości 1000 zł.

W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z JRG2, OSP Komorowice Śląskie, OSP Mazańcowice, zespół ratownictwa medycznego i dwa patrole policji. Skutki zdarzenia zneutralizowali strażacy. Utrudnienia w ruchu trwały ponad godzinę.

Tekst i foto: Mirosław Jamro