Minionej nocy na boisku przy ul. Wyzwolenia w Wilkowicach lądował śmigłowiec LPR. Tym razem helikopter nie przyleciał po pacjenta. Były to nocne ćwiczenia. Lądowisko zabezpieczali strażacy z JRG1 i OSP Wilkowice.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie o godz. 23.53. Miejscem wyznaczonym do przyjęcia śmigłowca LPR było boisko położone niedaleko granicy Wilkowic i Bystrej. Działania strażaków polegały na oznakowaniu czterech rogów boiska lampami ostrzegawczymi i oświetleniu centralnego punktu boiska światłem latarek. Śmigłowiec LPR wylądował około godz. 00.45.

- Loty naszych śmigłowców mogą mieć różny charakter, np. transport z miejsca zdarzenia osoby poszkodowanej do szpitala, lot międzyszpitalny, czyli transport pacjenta z jednego szpitala do innej placówki medycznej. Szkoleniowy przelot śmigłowca może być także związany z utrzymaniem uprawnień pilotów lub szkoleniem IFR, czyli lotami według przyrządów. W trakcie lotu szkoleniowego w śmigłowcu są tylko piloci, ćwiczenia mogą trwać nawet całą noc. Czasem nasze śmigłowce latają po kręgu wokół lotniska lub w trakcie lotu wdrażany jest nowy pilot - powiedziała nam Justyna Sochacka, rzecznik prasowy LPR.

Śmigłowiec LPR stał na boisku kilka minut, po czym odleciał w dalszą trasę. Jak dowiedział się nasz portal, minionej nocy wdrażano nowego pilota. Dziś również będą przeloty o takim charakterze.

Tekst, foto i film: Mirosław Jamro