Wielkie show Małego Księcia
Bohater powieści napisanej przez francuskiego pilota do dzisiaj inspiruje artystów różnych dziedzin, w tym kompozytorów i choreografów. W miniony czwartek w Domu Muzyki Bielskiego Centrum Kultury odbyła się premiera spektaklu tanecznego będącego owocem takiej inspiracji.
Mali i dorośli widzowie, którzy szczelnie zapełnili salę BCK mogli podziwiać przedstawienie przygotowane przez Zespół Tańca i Piosenki Jarzębinki oraz grupę Antrakt. W skład Jarzębinek wchodzą dziewczęta w wieku 8 -17 lat, w Antrakcie zaś tańczą nieco starsze dziewczyny. Łącznie na scenie pojawiło się 56 artystów. Rolę tytułową odtwarzały w sumie trzy tancerki w różnym wieku.
Mały Książę jest powieścią paraboliczną, bogatą w wątki autobiograficzne, zaczerpnięte z życia Antoine’a de Saint Exupery. Jest to książka pełna symboli i filozoficznych odpowiedzi na pytania egzystencjalne. Przełożenie tak legendarnego klasyka literatury na język tańca nie było zadaniem łatwym. Książka tylko pozornie adresowana jest do dzieci. Tak naprawdę warto do niej powrócić także w dorosłym życiu.
Narratorem opowieści jest pilot, który zmuszony do awaryjnego lądowania spotyka na pustyni małego chłopca z innej planety. Nawiązuje się między nimi przyjaźń, której nie rozdzieli nawet śmierć. Zanim dotarł na Ziemię, Mały Książę zwiedził kilka innych planet. Spotkał na nich Króla, Bankiera, Latarnika, a nawet Pijaka. Wszyscy, których poznał – zarówno ludzie, jak zwierzęta - byli na wskroś samotni. On sam też zaznał tego uczucia, dopóki nie pokochał jedynej róży, która wyrosła na jego planecie.
Spektakl w BCK został zrealizowany z wielkim rozmachem. Jak mówi Barbara Komarnicka - Drużbicz, która wraz z córką Aleksandrą jest choreografem i reżyserem tego przedstawienia, w spektaklu wykorzystano układy taneczne oparte na tańcu współczesnym, klasycznym oraz brodway jazzie. Ciekawym elementem programu jest także taniec orientalny w stylu bollywood, który niemalże porwał publiczność w wir radosnych, egzotycznych rytmów.
Każda scena tej sztuki została skrupulatnie dopracowana pod względem choreograficznym. Widzowie mogli podziwiać momenty, w których dominował taniec klasyczny, ale także popisy akrobatyczne tancerek. Z choreografią idealnie komponowały się barwne kostiumy zaprojektowane m.in. przez Bogusławę Bryczek. Dopełnieniem tych elementów była piękna muzyka filmowa zaczerpnięta m.in. z Wiernego ogrodnika i Czasem słońce, czasem deszcz.
Tancerki występujące w tym przedstawieniu musiały się popisać nie tylko umiejętnościami tanecznymi, ale także aktorskimi. Ogromnym talentem wykazała się Klaudia Cygoń, odtwórczyni roli Róży oraz Lisa. Jej wdzięk i mimika doskonale komponowały się z tańcem i muzyką.
Twórcy przedstawienia nie zapomnieli o bogatej symbolice powieści francuskiego pilota. W jednej z najbardziej dramatycznych scen - spotkania Małego Księcia z Pijakiem - dominuje szarość i czerń, które symbolizują sidła nałogu. Z kolei akrobatyczne popisy w piaskowych, a potem błękitnych strojach, ukazują grozę pustyni połączoną z jej pięknem. Dzięki trafnie dobranej muzyce oraz spowolnionej choreografii finałowa scena spotkania małego bohatera ze żmiją wzrusza do łez.
Tanecznego Małego Księcia - podobnie jak powieść Antoine’a de Saint Exupery - można polecić zarówno dzieciom, jak widzom dorosłym. Jest to piękne przedstawienie zrealizowane w stylu profesjonalnych teatrów muzycznych. Jego głębia porusza widownię i wywołuje burzę zasłużonych braw.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Fotoreportaż z przedstawienia: www.bielsko.biala.pl/558,reportaze
Artykuł wyświetlono 2971 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
AGATA
PANI BASIU I OLU GRATULACJE OGROMNIASTE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! AGATA
jarz
Dziekuje Duhu Zbyszku za te cieple slowa uznania,ale w tym przypadku musze przyznac , ze pierwszoplanowa role w tworzeniu tego spektaklu zagrala moja corka OLa:)
lewiz1050
Nie miałem okazji być na premierze, ale wiem, że jeśli zadania podejmie się p. Basia, zostanie ono wykonane perfekcyjnie. Tak też było w przypadku "Małego księcia". Nie mogło być inaczej, wszak zarówno "Jarzębinki", jak i dziewczęta z "Antraktu", to profesjonalistki. Kolejnych sukcesów - dziwczęta! Także w Rimini! - druh Zbyszek

Klauzula informacyjna ›