Bielski Zespół Szkół im. Juliana Tuwima powstał w 1991 roku po likwidacji Zespołu Szkół Kształcenia Pedagogicznego przy ulicy Sterniczej. Przez lata w skład zespołu wchodziło VII Liceum Ogólnokształcące oraz Studium Nauczycielskie. W 1994 roku powstało również Technikum Hotelarstwa i Turystyki, które do dzisiaj jest wizytówką szkoły. Obecne władze miasta chcą, aby wizytówka diametralnie zmieniła swój wygląd. Kto za to zapłaci?

Miejski Zarząd Oświaty w Bielsku-Białej przedstawił nauczycielom projekt restrukturyzacji szkolnictwa w naszym mieście. Zakłada on likwidację placówek różnego szczebla albo przeprowadzkę do innych obiektów. Plany reformy dotyczą również Zespołu Szkół im. J. Tuwima (o tym problemie pisaliśmy m.in. w artykułach Zaciskanie pasa w oświacie oraz Wielkie roszady w szkolnictwie).
 
Wielka przeprowadzka

 - Nasza szkoła kształci w dwóch zawodach: technik hotelarstwa i technik obsługi turystycznej - mówi dyrektor Klaudiusz Knyps. - Szkoła liczy 18 oddziałów, czyli ok. 470 uczniów. Co roku mamy kompletny nabór. Realizujemy liczne projekty edukacyjne. Od 2000r. w ramach Europejskich Programów Edukacyjnych Leonardo da Vinci i SOCRATES Comenius współpracujemy ze szkołami w Anglii, Holandii, Danii, Francji i Niemczech, gdzie nasi uczniowie odbywają praktyki zawodowe.

Przez wiele lat siedziba szkoły mieściła się przy ul. Jaskrowej w Wapienicy. W 2009 roku podjęto decyzję o przeniesieniu jej na ul. Filarową. Pracownicy dowiedzieli się o tym pod koniec sierpnia, czyli tuż przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego. W ciągu zaledwie dwóch tygodni nauczyciele własnymi siłami przeprowadzili szkołę (w tym bibliotekę liczącą ok.15 tys. woluminów), a nawet wykonali część prac remontowych w nowych, zupełnie nieprzystosowanych do nauki pomieszczeniach.
 
Poświęcając swój wolny czas, dokonali rzeczy - wydawałoby się - niemożliwej. Po to, by szkoła mogła normalnie funkcjonować. Z powodu zbyt małej ilości pomieszczeń uczniowie uczyli się na dwie zmiany. Szkoła do dzisiaj funkcjonuje aż w trzech budynkach: dwa znajdują się przy ul. Filarowej, a sala gimnastyczna z kilkoma salami lekcyjnymi mieści się na drugim końcu miasta, przy ul Jaskrowej. Obecnie, zgodnie z najnowszymi planami Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Zespół Szkół im. J. Tuwima ma stać się zupełnie inną szkołą.
 
Pieniądze wyrzucone w błoto?

Projekt powołania Zespołu Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych wzbudza wiele wątpliwości grona pedagogicznego. Po pierwsze, ,,hotelarz” jest jedną z niewielu szkół w Bielsku-Białej, w której funkcjonuje e-dziennik, a uczniów ocenia się tylko w systemie punktowym. Jeżeli urzędnicy odpowiedzialni za oświatę w mieście chcieliby z tego zrezygnować, to na darmo poszłoby wiele lat pracy i pieniędzy wydanych np. na zakup komputerów do każdej sali lekcyjnej.
 
Poza tym obecnie uczniowie kształcą się w środowisku odpowiednio przygotowującym ich do wykonywania zawodu. Noszą mundurki, ponieważ wymaga się od nich odpowiedniej prezencji i znajomości zasad savoir-vivru. Trudno wyobrazić sobie pracę szkoły w takim systemie, kiedy stanie się ona olbrzymim zbiorem uczniów kształcących się w różnych zawodach.
 
Nauczyciele, z którymi rozmawialiśmy mają nadzieję, że władze miasta pozwolą Zespołowi Szkół im. J. Tuwima zachować autonomię. Tylko w ten sposób bowiem będzie można nadal odpowiednio przygotowywać uczniów do wykonywania zawodów, dzięki którym możliwe jest utrzymanie i rozwój bazy turystyczno-gastronomicznej w naszym regionie.

Agnieszka Pollak-Olszowska