Powinniśmy łatwo wygrać
Rozmowa z pos. Stanisławem Szwedem - kandydującym do Sejmu z nr 1 na liście KW Prawo i Sprawiedliwość w okręgu wyborczym nr 27 w Bielsku-Białej
Jako jedyny z posłów PiS w naszym okręgu utrzymał Pan wysokie miejsce na liście wyborczej. W 2007 roku otwierał Pan listę i po czterech latach znów jest Pan pierwszy. Co Pan zrobił, aby ponownie otrzymać „jedynkę”?
- Myślę, że na ocenę mojej postawy przez władze partyjne wpłynęła dotychczasowa działalność parlamentarna i przygotowanie merytoryczne. W mijającej kadencji byłem zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz rzecznikiem klubu PiS w tej komisji. Jednocześnie pełniłem funkcje przewodniczącego stałej podkomisji do spraw nowelizacji Kodeksu Pracy oraz KPA. Cieszę się poparciem ZR NSZZ „Solidarność”, często prezentowałem sprawy związkowe na forum Sejmu.
Lista znanych nazwisk
Pańscy koledzy - bielscy posłowie PiS stracili swoje dotychczasowe miejsca na liście wyborczej. Władze partii nie są z nich zadowolone?
- Aby poszerzyć ofertę wyborczą, w całym kraju uzupełniliśmy nasze listy o znanych polityków, naukowców czy dziennikarzy nie będących członkami PiS. Krzysztof Czabański kojarzony jest z dziennikarstwem prawicowym. Moim zdaniem, jest to bardzo zacna postać.
Czy kandydaturę Krzysztofa Czabańskiego konsultowano z Zarządem Okręgowym PiS w Bielsku-Białej?
- Z tego co wiem, nie. Jest to decyzja Komitetu Politycznego PiS. Wynikła z zasady, którą wcześniej zaakceptowaliśmy, że listy zostaną wzbogacone o niezależnych ekspertów.
W ostatnich latach koniunktura polityczna sprzyja Prawu i Sprawiedliwości. Światowy kryzys ekonomiczny pogłębia niezadowolenie społeczne, rząd Donalda Tuska nie zrealizował części obietnic i wstrząsany jest różnymi aferami (np. hazardowa). Czy wygracie te wybory - mówiąc kolokwialnie - „w cuglach”?
- Powinniśmy je łatwo wygrać. Moja diagnoza polityczna jest podobna do Pańskiej. To były cztery lata zmarnowane dla kraju, choć rząd dysponował stabilną koalicją. Ale Platforma Obywatelska wykazuje się zręcznością w sferze public relations. Jej polityce informacyjnej sprzyjają nieprzyjazne nam media, które - delikatnie rzecz ujmując - nie dociskają rządzących. Na całym świecie media patrzą na ręce rządowi, a u nas w kampanii wyborczej dziennikarze przypominają historie sprzed kilku lat, gdy PiS był u władzy. Afera hazardowa żyła w mediach ledwie parę dni. Stosunkowo niewiele mówi się i pisze także o sprawach społecznych. O tym, że zasiłki społeczne są na żenująca niskim poziomie, że w kolejce do lekarza-specjalisty trzeba czekać miesiącami, że szybko rosą koszty utrzymania rodzin. To są realne problemy milionów Polaków!
Skąd wziąć na to pieniądze?
Mimo tej koniunktury, sondaże opinii publicznej wskazują, że poparcie dla PiS utrzymuje się na względnie stałym poziomie. Czy to dlatego, że nie potrafiliście ułożyć sobie stosunków z mediami? W demokracji współtworzonej przez wolne media dziennikarze poprzez wpływ na odbiorców współdecydują o wyniku wyborczym.
- Nasze ugrupowanie z rezerwą traktuje sondaże. Najczęściej różnią się one później od ostatecznego wyniku głosowania. W okręgu bielskim mamy cztery mandaty i chcemy ten wynik utrzymać. Jako partia centroprawicowa, konserwatywna nie uprawiamy „pijaru” oderwanego od rzeczywistości. Tymczasem ministrom obecnego rządu zdarza się kłamać z mównicy sejmowej bez zażenowania.
W toku tej kampanii wyborczej prezes Jarosław Kaczyński obiecuje gabinety lekarskie w każdej szkole. Część wyborców pamięta, gdy cztery lata temu obiecywał wybudowanie 3 mln mieszkań. Skąd wziąć pieniądze na realizację obiecanek?
- Obecny projekt przywrócenia gabinetów lekarskich w szkołach, podobnie jak program budowy mieszkań sprzed kilku lat, nie jest planem do realizacji w krótkiej perspektywie. Czy mamy w Polsce problem braku podstawowej opieki medycznej w szkołach? Mamy! Dlatego nie przymykajmy oczu na rzeczywistość, lecz starajmy się ten problem rozwiązać.
A jakie sprawy Pan akcentuje w swoim programie wyborczym?
- Znajdują się w nim m.in. takie postulaty, jak podwyższenie kryteriów dochodowych uprawniających do świadczeń rodzinnych i pomocy społecznej, zwiększenie środków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, wstrzymanie prywatyzacji szpitali czy zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Jednak w kampanii wyborczej większość ludzi nie zajmuje się programami ugrupowań politycznych. Na ogół nie ma merytorycznej dyskusji i górę biorą emocje, igrzyska.
Chcę debatować!
Dlaczego więc prezes Kaczyński unika publicznej debaty z przeciwnikami politycznymi? Wymiana poglądów w bezpośrednim pojedynku na argumenty, oto są współczesne igrzyska.
- Premier Jarosław Kaczyński debatował z dziennikarzami w telewizji Polsat News, gdzie otrzymał możliwość pełnej odpowiedzi na zadawane mu pytania. Zasady debat proponowane przez inne stacje nie pozwalają w sposób nieskrępowany odnieść się do problemów, gdyż zakładają limity czasowe wypowiedzi. PiS zgodziło się na debaty między ekspertami. Są trudne, gdyż praktyka pokazuje, że wszyscy rozmówcy są w zasadzie przeciwko nam.
Uważa Pan, że potrzebna jest debata pomiędzy politykami ze wszystkich list zarejestrowanych w naszym okręgu?
- Z chęcią wezmę udział w debacie, jeśli zorganizują ją media w Bielsku-Białej.
Czy PiS ma kandydatów na szefów poszczególnych resortów po ewentualnym zwycięstwie wyborczym? Jak jest Pańska wiedza w tej sprawie?
- Dysponujemy dużym zapleczem eksperckim, które pomagało w sporządzaniu programu naszej partii. Część tych osób znalazła się na listach wyborczych PiS. Ci wybitni specjaliści widzą, że Polska podąża w złym kierunku. Dlatego chcą nam pomóc w wyprowadzaniu kraju z kryzysu.
Posłowie z samorządem
Jakie nazwiska w tym gronie zrobiły na Panu największe wrażenie?
- Za wcześnie o tym mówić. W PiS działa zespół pracy państwowej, w którym pracują m.in. obecni parlamentarzyści - członkowie poprzedniego rządu. Myślę, że będą oni brani pod uwagę przy formowaniu nowego gabinetu po zwycięskich dla nas wyborach parlamentarnych.
Czy posłowie powinni współpracować z miejscowymi władzami, z samorządem lokalnym?
- Z pewnością, powinni być pomocni samorządowi. Ja zawsze, gdy tylko zachodziła taka potrzeba, w wielu sprawach samorządowych podejmowałem interwencję bez względu na to kto danym samorządem rządzi. Dla mnie kluczową sprawą jest dokończenie budowy drogi S-69 Bielsko-Biała - Zwardoń. Inwestycję tę zaplanował jeszcze minister Jerzy Widzyk z AWS, a kiedy zmierzała ku końcowi, minister Cezary Grabarczyk odłożył jej realizację na okres po 2015 roku (obejście Węgierskiej Górki). Mam pretensję do posłów PO z naszego okręgu, że tej sprawy nie przypilnowali. Inną inwestycją drogową, którą wpisaliśmy do planu w okresie rządu Jarosława Kaczyńskiego była budowa odcinka trasy S-1 Bielsko-Biała - Mysłowice (węzeł Kosztowy), omijającego Pszczynę i Czechowice-Dziedzice. Jeśli wygramy jesienne wybory, będziemy zabiegali o powrót do tej inwestycji.
Jaki jest pomysł PiS na ostatni miesiąc kampanii wyborczej? W jaki sposób będziecie przekonywać bielszczan do swojego programu?
- Jako lider listy PiS będę pracował we wszystkich czterech powiatach i naszym mieście tworzących nasz okręg wyborczy. Nie musiałem specjalnie przygotowywać się do kampanii, gdyż aktywnie pracowałem dla wyborców przez całe cztery lata. W miastach i osiedlach nasi wolontariusze będą rozdawali ulotki z moim programem, a na wsiach roześlemy je pocztą. Bezpośrednie spotkania w terenie nie cieszą się dużym zainteresowaniem wyborców, lecz nie jest to wyłącznie problem PiS. Ludzie w ogóle są niechętni klasie politycznej, źle kojarzą politykę. Chcielibyśmy to zmienić, dlatego będziemy spotykać się z mieszkańcami.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Robert Kowal
Stanisław Szwed - w kadencji 2007-2011 wystąpił 256 razy podczas obrad plenarnych Sejmu, zgłosił 98 interpelacji i zapytań poselskich oraz 18 pytań w sprawach bieżących. Był m.in. wiceprzewodniczącym Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, przewodniczącym podkomisji stałej ds. nowelizacji Kodeksu Pracy oraz Kodeksu Postępowania Administracyjnego.
Więcej o programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości przeczytać można na www.pis.org.pl.
PS. W naszym cyklu wyborczym w następnej kolejności zamieścimy rozmowę z kandydatem nr 1 na liście KW SLD, Andrzejem Marszałkiem.
O wyborach parlamentarnych 2011 pisaliśmy:
Jak dobrze wybrać
Kto brutalizuje polską politykę?
O wyborach parlamentarnych 2011 pisaliśmy:
Jak dobrze wybrać
Kto brutalizuje polską politykę?
Artykuł wyświetlono 3779 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 48
szperacz
Pan Poseł zgodnie ze swoimi oświadczeniami swoje zasoby pieniężne w czasie kadencji powiększył dwukrotnie.Tak trzymać.Głosujmy na zapobiegliwych.
Kamil
Lolku, gazociąg na dnie Bałtyku - można to było zablokować razem ze Szwecją, traktat Lizboński - pierwszy krok do oddania naszej suwerennności, wojna już im nie będzie do tego potrzebna, zamknięcie naszych stoczni pod dyktando Berlina podczas gdy kraje zachodnie dotują z budżetu nawet prywatne firmy... wystarczy?
krystyna
panie pośle, z uwagą przeczytałam Pana program wyborczy i nasunęła mi się uwaga - Polska zasługuje na więcej!!!
gosia
zbóju - a jakie miejsce Polska zajmowała w tym raporcie w czasach rzadów PiS? weź sie bardziej postaraj. nie wciskaj ludziom ciemnoty gdy na świecie kryzys - w Czechach obniżaja płace w budżetowce i emerytury, Irlandia, Włochy i kilka innych państw UE jest znacznie bardziej zadłuzonych a studia całkowicie bezplatne sa tylko na Białorusi. z tego powodu w Polsce jest gorzej niż u Łukaszenki ale ja sie tym jakoś wcale nie martwię.
Zbój Madej
Mniej pieniędzy w kieszeniach, więcej bałaganu na kolei, więcej podatku VAT, więcej problemów rodziców, więcej zadłużenia przypadającego na Polaka, więcej opłat za studia, więcej tajemnic władzy - tak wygląda bilans czterech lat rządów koalicji PO-PSL. W tegorocznym Raporcie Wolności Gospodarczej Świata Polska zajęła 53. miejsce wśród 141 klasyfikowanych krajów, uzyskała 7,0 punktów na 10 możliwych. Wyższe miejsca od nas zajęły m.in. takie kraje jak: Gwatemala, Jamajka, Honduras i Uganda.
Platformie Obywatelskiej już dziękujemy - W październiku głosuję na PiS
lolek
Kamilku, co Ty bredzisz. Potrafisz podać jakieś konkrety ?
grupa obywateli
SZANOWNY PANIE POŚLE - PROSZĘ NIE ZAŚMIECAĆ NASZYCH ULIC KARTECZKAMI NA SŁUPACH Z PANA ZDJĘCIEM. wyborcy
Kamil
Tusk ze swoją bandą klęczą przed Europą i pozwalają żeby robili z nami co chcą. A jak Kaczyński walczył o polskie interesy to dudnili że w Europie już nas nie lubią. Jak mamy sprzeczne interesy to mamy wszystko oddać po to żeby nas lubili???
Rysiek z klanu
Absolwencie(chyba KUL-u)-a kto im kazał wyjechać z Polski do Angli czy Irlandii przecież u nas jest dość pracy tylko trzeba ją poszukać.A skończyli na zmywaku bo na co liczyli może na...kierownika sali hehehe
lolek
Bolku, przecież PiS samo oddało władzę, bo nie potrafili rządzić, nikt ich do tego nie zmuszał... więc po co teraz pchają się do niej ponownie?
bolek
Jeżeli dobrze pamiętam to PiS rządził od lipca 2006 do listopada 2007 (w tak krótkim czasie fizycznie jest niemożliwe wybudowanie 3 mln mieszkań), Platforma z PSL rządzi już 4 lata, czekam na obiecane cuda
lolek
Zwolennicy PiS - macie dość niespełnionych obietnic ? W takim razie co się stało "z 3 milionami mieszkań" obiecywanymi przez J. Kaczyńskiego ? Za PiS miały być zmiany w podatkach, nie było, bo "zbyt skomplikowane", miała być nowa ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym - nie było. Przecież prezes obiecał... Było za to mnóstwo pyskówki w mediach i szukanie "układu" - to tyle jeżeli chodzi o spełnianie obietnic przez PiS. Aha na naszym bielskim podwórku - próby ustawienia gigantycznego krzyża pod zamkiem, żeby było wiadomo kto tu rządzi.
Bachman
Jeśli Tygodnik NIE pisze źle o Czabańskim, to już z tego samego powodu warto na niego głosować.
Klaudia
ciekawe czy Czabański był kiedykolwiek w naszym regionie, pewnie po wyborach o ile je wygra biuro tez w W-wie będzie mieć
to ja
Hej absolwencie, może od razu podaj swoje miejsce na liście PiS!
absolwent
Jestem zdrowy, młody, wykształcony mam dobrze płatną pracę i tym razem zagłosuję na Prawo i Sprawiedliwość. Mam dość obłudy, niespełnionych obietnic, kumoterstwa, kolesiostwa, nienawiści, jadu i agresji ze strony Platformy Obywatelskiej. Ja miałem trochę szczęścia w życiu, większość moich znajomych uwierzyła w cud gospodarczy i zieloną wyspę Tuska, kończąc studia chcieli przenosić góry, mieli bardzo ambitne plany a skończyli na zmywaku w Anglii czy Irlandii. Poza tym jakim skandalem jest śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Zginęła intelektualna elita narodu polskiego, nie ważne z jakich byli ugrupowań politycznych, to mogli być nasi bliscy, sąsiedzi, zwykli ludzie. Matactwo zarówno Rosji jaki i obecnej władzy PO-PSL woła o pomstę do nieba. W październiku możemy to zmienić.

Klauzula informacyjna ›