W ławach poselskich w nowej kadencji zasiądzie pięciu bielszczan, w tym trzech debiutantów. Gdzie mieszkają i czym zawodowo i prywatnie zajmują się Jerzy Jachnik, Grzegorz Puda oraz Mirosław Suchoń? Jakie problemy ważne dla Bielska-Białej i Podbeskidzia podejmą w Sejmie? Na prośbę portalu nowo wybrani bielscy posłowie opowiadają o swoich priorytetach politycznych i sprawach osobistych.

Na początku listopada zwołane zostanie pierwsze posiedzenie Sejmu RP nowej kadencji. W ławach poselskich zasiądzie pięciu bielszczan. Do posłów, którzy wykonywali mandat w poprzedniej kadencji, tj. Stanisława Szweda i Stanisława Pięty (obaj PiS), dołączą Grzegorz Puda (PiS), Mirosław Suchoń (.Nowoczesna) i Jerzy Jachnik (Kukiz’15). Wspomniana trójka, to nowi posłowie wybrani z OKW Bielsko-Biała.

Wsparcie dla BDI

Mirosław Suchoń uzyskał w niedzielnym głosowaniu czwarty wynik w naszym okręgu wyborczym. Lider bielskiej listy .Nowoczesna Ryszarda Petru wychowywał się i dorastał na pograniczu Złotych Łanów i Leszczyn. Obecnie wraz z żoną i dwójką dzieci mieszka na osiedlu Karpackim, gdzie jest członkiem rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej. - Z wykształcenia jestem ekonomistą, ukończyłem Wyższą Szkołę Bankowości w Poznaniu ze specjalnością podatki. Życie zawodowe poświęciłem jednak informatyce - przyznaje 39-letni bielszczanin.

Nasz rozmówca od 1998 roku jest zawodowo związany z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej, gdzie zajmuje stanowisko pełnomocnika do spraw systemu zarządzania. W parlamencie poseł-elekt chciałby rozwiązywać m.in. komunikacyjne problemy regionu. - Silna parlamentarna reprezentacja naszego miasta, to dobry sygnał, by spróbować pchnąć do przodu koncepcję budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej - mówi polityk .Nowoczesnej. Innym jego priorytetem w pracy parlamentarnej będzie z pewnością wsparcie lokalnej turystyki.  

Temat likwidacji Straży Miejskiej

Walkę z patologiami wymiaru sprawiedliwości zapowiada Jerzy Jachnik, od dziewięciu lat prowadzący ogólnopolskie Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu. 66-letni bielszczanin jest żonaty, ma dwoje dorosłych dzieci. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Starym Bielsku. W Sejmie nowej kadencji zamierza skupić się m.in. na reformie wymiaru sprawiedliwości. - Będę dążył do tego, by urzędnicy, tak samo jak zwykli obywatele, odpowiadali za swoje błędy. Zgodnie z Konstytucją RP, wszyscy obywatele są równi wobec prawa - podkreśla nowo wybrany poseł.

Lider lokalnych struktur komitetu Kukiz’15 nie ukrywa, że będzie chciał doprowadzić do kolejnego referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. Jego zdaniem, procedury regulujące działalność straży miejskiej są wadliwe. - Jednostka ta w założeniu powinna służyć obywatelom, a nie znęcać się nad nimi - przekonuje Jerzy Jachnik.

Nie zostawi lokalnych spraw

Wśród nowych twarzy na Wiejskiej postacią najbardziej znaną na Podbeskidziu jest z pewnością Grzegorz Puda. 33-letni manager jednej z bielskich restauracji już trzecia kadencję zasiada w Radzie Miejskiej Bielska-Białej. Najmłodszy poseł-elekt z naszego okręgu wyborczego zapewnia, że tematów związanych z rodzinnym Bielskiem-Białą nie porzuca. - Jest zbyt wiele pytań i wątpliwości dotyczących inwestycji na Dębowcu, by to zostawić - powiedział nam radny ze Straconki.

Za największe sukcesy w swojej pracy w Radzie Miejskiej radny Puda uważa m.in. instalację na terenie miasta biletomatów oraz wsparcie dla projektów rewitalizacji Bulwarów Straceńskich. W przyszłej pracy parlamentarnej bielszczanin jako zapalony żeglarz będzie chciał współpracować z lokalnymi samorządami m.in. w kontekście ożywienia terenów nad Jeziorem Żywieckim.

Bartłomiej Kawalec